Fundacja Wieś Kresowa

Rajd rowerowy

Rowerem po Wielkopolsce – 250 kilometrów wśród pałaców, zamków i wiatraków

Jedenaście osób, sześć dni w drodze i około 250 kilometrów w nogach. Do tego wielkopolskie pałace, dwory, zamki i krajobrazy, które najlepiej poznaje się właśnie z perspektywy rowerowego siodełka. Tegoroczny rajd Sekcji Rowerowej Cyklista odbył się nieco później niż zwykle, ale wrześniowa Wielkopolska okazała się dla nas wyjątkowo gościnna.

Coroczny rajd Sekcji Rowerowej Cyklista ma już swoich stałych bywalców i własny rytm. Zwykle uczestnicy wyruszają na trasę na przełomie lipca i sierpnia. Tym razem kalendarz ułożył się inaczej i rowerowa wyprawa rozpoczęła się 1 września, a zakończyła sześć dni później.

Późniejszy termin nie oznaczał jednak rezygnacji z ambitnych planów. Wręcz przeciwnie – trasa została poprowadzona tak, by połączyć przyjemność jazdy z poznawaniem jednego z najbardziej charakterystycznych elementów wielkopolskiego krajobrazu: dawnych rezydencji ziemiańskich.

Śladami wielkopolskich rezydencji

Część wyprawy prowadziła Ziemiańskim Szlakiem Rowerowym, a część Szlakiem Wiatraków. Już same nazwy dobrze oddają charakter tych terenów. Wielkopolska to przecież nie tylko pola, aleje i niewielkie miejscowości. To także dziesiątki pałaców, dworów, parków i zabytków techniki będących świadectwem historii regionu.

Początek i koniec rajdu wyznaczał Rawicz, miasto o charakterystycznym, regularnym układzie urbanistycznym i długiej historii sięgającej XVII wieku. Stąd ruszyliśmy w stronę Osiecznej, gdzie jednym z najciekawszych zabytków jest zamek wznoszący się nad Jeziorem Łoniewskim. Obiekt był wielokrotnie przebudowywany, dlatego w jego architekturze odnaleźć można ślady różnych epok.

Sama Osieczna jest zresztą miejscem szczególnie dobrze pasującym do charakteru wyprawy. Zachowały się tu zabytkowe wiatraki koźlaki – jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli dawnego wielkopolskiego krajobrazu. Przypominają czasy, kiedy wiatr był nie tylko utrudnieniem dla rowerzystów, lecz przede wszystkim źródłem energii napędzającej młyny.

Kolejne kilometry prowadziły przez Gryżynę, gdzie uwagę zwraca dawny dwór i otaczający go park, a następnie Czempiń. Tutaj na trasie znalazła się dawna rezydencja związana z rodem Szołdrskich – okazały pałac będący jednym ze świadectw ziemiańskiej przeszłości tej części Wielkopolski.

Dalej droga prowadziła do Mosiny, a później przez kolejne miejscowości południowej Wielkopolski. Na trasie znalazły się Osowo, Pakosław, Sowy i Golejewko. W wielu z tych miejsc do dziś zachowały się pałace, dwory, parki i pozostałości dawnych majątków. Niektóre są odrestaurowane, inne noszą wyraźne ślady upływającego czasu, ale wszystkie przypominają, jak gęsta była niegdyś sieć ziemiańskich siedzib w Wielkopolsce.

Szczególnie interesujące okolice czekały na uczestników w rejonie Pakosławia i Golejewka. Tutejsze zabytkowe rezydencje i założenia parkowe są pamiątką po dawnych właścicielach ziemskich, którzy przez pokolenia kształtowali nie tylko swoje majątki, ale również otaczający je krajobraz.

Wiatraki, pałace i kilometry pod kołami

Właśnie możliwość poznawania takich miejsc jest jednym z największych atutów turystyki rowerowej. Samochodem łatwo przemknąć obok niewielkiego pałacu, starego parku czy stojącego na skraju wsi wiatraka. Na rowerze podróż ma inne tempo. Można zatrzymać się, przyjrzeć zabytkowi, zrobić zdjęcie, a czasem odkryć miejsce, którego wcześniej nie było nawet w planie.

Podczas sześciu dni uczestnicy pokonali łącznie około 250 kilometrów. Wrześniowa pogoda, która przed rozpoczęciem wyprawy mogła budzić pewne obawy, okazała się wyjątkowo łaskawa. Przez cały rajd nie zmokliśmy ani razu.

Nie oznacza to jednak, że aura nie postanowiła sprawdzić naszej kondycji. Ostatnie trzy dni upłynęły pod znakiem bardzo silnego wiatru. A każdy, kto choć raz jechał rowerem przez otwarty teren przy mocnych podmuchach, wie, że nawet pozornie łatwy odcinek może wtedy zamienić się w solidny trening.

W tegorocznym rajdzie uczestniczyło 11 osób: Ania, Bartek, Janek, Krzysiek, Marlena, Marysia, Mirek, Sebastian, Tadek, Teresa i Zdzichu. Była to ekipa rowerowa, dla której licznik kilometrów był tylko jednym z elementów wyprawy. Równie ważne były wspólne postoje, zwiedzanie, rozmowy, wzajemna pomoc na trasie i dobry humor. Bo właśnie na tym polega urok takich rajdów – można pokonać setki kilometrów, ale po powrocie najczęściej pamięta się ludzi, miejsca i historie, które wydarzyły się po drodze.

Z Rawicza do Osiecznej, dalej przez Gryżynę, Czempiń i Mosinę, a następnie przez Osowo, Pakosław, Sowy i Golejewko ponownie do Rawicza – sześć dni minęło zdecydowanie szybciej, niż byśmy sobie życzyli.

Pozostały zdjęcia, wspomnienia i około 250 kilometrów zapisanych w rowerowych licznikach. Przede wszystkim pozostał jednak apetyt na kolejną wyprawę.

Bo dobry rajd rowerowy poznaje się podobno po tym, że po jego zakończeniu zmęczone nogi domagają się odpoczynku, a uczestnicy… już zaczynają zastanawiać się, dokąd pojechać następnym razem.

Krzysztof Kleszcz

Spotkania Kresowe

Tegoroczne obchody Opolskich Spotkań Kresowych zorganizowane przez Stowarzyszenie „Nasz Grodziec” i Fundację „Wieś Kresowa” rozpoczęły się od uroczystości oznaczenia Grobu Weterana Walk o Wolność i Niepodległość Polski, Stefana Wiernego. Z wnioskiem o oznaczenie grobu wystąpiła do Instytutu Pamięci Narodowej Fundacja „Wieś Kresowa”. Kapral Stefan Wierny  (ur. 14.02.1914 r. Spusza, pow. Szczuczyn, zm. 31.03.1958 Grodziec, pow. Opole)  przed wojną był kierowcą na dworze Sapiehów, w czasie wojny był zaprzysiężonym członkiem AK w Biłce Szlacheckiej, dowódcą plutonu w stopniu kaprala, według świadectwa córki Krystyny i innych mieszkańców Grodźca, po wojnie prześladowany przez UB, pobity podczas przesłuchania, zmarł z powodu uszkodzenia nerek.  Oznaczenia grobu dokonali córka Stefana Wiernego, Krystyna Rybak i wiceprezes fundacji Ryszard Olearczyk.

Następnie odprawiona została uroczysta msza święta w rocznicę poświęcenia parafii w Biłce Szlacheckiej  Najświętszemu Sercu Jezusowemu oraz w 585 rocznicę powstania biłeckiej parafii, którą koncelebrowali ks. bp prof. Jan Kopiec, ks. prof. Grzegorz Sokołowski oraz księża związani z naszą parafią: ks. Czesław Krochmal, ks. Stanisław Wierny, ks. Grzegorz Juszczyszyn i ks. Szymon Supel. Zgromadzonych w kościele wiernych powitał ks. proboszcz Zdzisław Banaś. Podczas kazania ks. bp Jan Kopiec mówił o tym, jak ważne dla wspólnoty biłeckiej było zawierzenie parafii Najświętszemu Sercu Jezusowemu w tak trudnych, wojennych czasach. Wspominał także ks. bpa prof. Wincentego Urbana. 

Kolejnym punktem obchodów było spotkanie w Kuźni, które poprowadzili wspólnie prezes Stowarzyszenia „Nasz Grodziec” Łucja Furman i prezes Fundacji „Wieś Kresowa” Krzysztof Kleszcz. Jako pierwszy głos zabrał ks. bp prof. Jan Kopiec, który wspominał ks. bpa prof. Wincentego Urbana. Następnie ks.prof. Grzegorz Sokołowski wygłosił referat pt. Kontynuacja. Biłka Szlachecka i Grodziec w spuściźnie bp. prof. Wincentego Urbana zgromadzonej w Archiwum Archidiecezjalnym we Wrocławiu. Spotkania zakończył poczęstunek w Pawilonie, były pierogi, cepeliny i chłodnik, i wiele innych pysznych potraw. 

Uroczystości nasze zaszczycili swoją obecnością burmistrz Ozimka Mirosław Wieszołek, radny powiatowy Antoni Gryc, radny Rady Miejskiej Ozimka Mariusz Górski i sołtys Grodźca, Krzysztof Adamiec.

Uroczystości zostały sfinansowane ze środków Gminy Ozimek.

Prezentacje

"80. lat temu na Śląsku" Ilu mieszkańców liczyło Opole tuż po wojnie? Czy wśród mieszkańców byli Niemcy? Które rejony miasta były najdłużej bombardowane? . "Zwyczaje i obrzędy kresowe w Grodźcu" Drugim tematem omawianym na spotkaniu były kresowe zwyczaje i obrzędy przywiezione do ówczesnego Greczu (dzisiejszy Grodziec) wraz z mieszkańcami dawnych Kresów.

Warsztaty plecionkarskie

Znany opolski plecionkarz, Piotr Wiśny, poprowadził 1 grudnia warsztaty plecionkarskie w Kuźni. Jeszcze dwie, trzy dekady temu prawie w każdej miejscowości była osoba umiejąca zrobić kosz czy inny przydatny w gospodarstwie domowym wiklinowy przedmiot. Obecnie umiejętność plecenia zanika.

Odsłonięcie Pomnika i nadanie imienia placowi

Mszą świętą koncelebrowaną rozpoczęły się obchody Narodowego Dnia Niepodległości w Grodźcu. Po mszy uczestnicy przeszli na cmentarz parafialny, gdzie miały miejsce dwa wydarzenia, organizowane wspólnie przez Fundację „Wieś Kresowa”, Stowarzyszenie „Nasz Grodziec” oraz Instytut Pamięci Narodowej Oddział Opole.

Nasze publikacje

Biskup Wincenty Urban

Biskup Wincenty Urban 1911 - 1983

Trzydziestolecie Koronacji Obrazu

Trzydziestolecie Koronacji Obrazu Matki Boskiej Biłecko - Grodzieckiej - patronki Sybiraków